Sony walczy o PS5

Nazwa nowej konsoli do gier Sony, Play Station 5, została zgłoszona jako znak towarowy w Indiach. Problem w tym, że zgłoszenie nie pochodzi od Sony.

 

Podczas gdy Sony otwierało zamówienia w przedsprzedaży na PS5 na całym świecie, Indie zostały dziwnie pominięte na tej liście. Oczywiście Sony nie zignoruje tak ogromnego rynku, jakim są Indie, w czym więc problem? Jak się okazuje, może to być kwestia prawna, ponieważ wygląda na to, że ktoś w Indiach niemal zastrzegł znak towarowy nazwy PS5, ale nie jest to Sony.

Według informacji prasowych, mieszkaniec Delhi o nazwisku Hitesh Awani faktycznie złożył wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy „PS5” w październiku 2019 r., jak wynika z publicznych rejestrów tamtejszego urzędu patentowego. Gdyby znak został zarejestrowany, mogłoby to skutecznie uniemożliwić Sony używanie nazwy, co byłoby problematyczne, gdyby spółka chciała sprzedawać swoją nowa konsolę w Indiach.

Wygląda jednak na to, że Sony już pracuje nad tym, aby uporządkować swoje indyjskie problemy ze znakiem towarowym, gdyż w rejestrze przy zgłoszeniu znaku towarowego znajduje się informacja o sprzeciwie, co sugeruje, że Sony mogło wystąpić o nieudzielenie znakowi ochrony. Nie wiadomo, czy uda się tego dokonać przed premierą PS5 w Indiach.

Właściwie to trochę zaskakujące, że Sony wcześniej nie zarejestrowało tej nazwy na tak dużym rynku, jakim są Indie. Tak czy inaczej, teraz producent konsoli będzie musiał poczekać i zobaczyć, jak indyjski urząd rozstrzygnie sprawę zgłoszenia znaku towarowego.

Microsoft wygrywa z wirusem

Firma Microsoft wykorzystuje przepisy o znakach towarowych, aby zakłócić działanie botnetu Trickbot. Microsoft Corp. przeprowadził skoordynowany prawny atak w celu zakłócenia działania botnetu złośliwego oprogramowania działającego jako Trickbot, globalnego zagrożenia, które zainfekowało miliony komputerów i jest wykorzystywane do rozprzestrzeniania oprogramowania ransomware.

 

Sąd w Wirginii w USA przyznał Microsoftowi kontrolę nad wieloma serwerami internetowymi, których Trickbot używa do plądrowania zainfekowanych systemów, w oparciu o twierdzenia, że ​​pozwany wykorzystał znaki towarowe giganta oprogramowania. Wygląda jednak na to, że operacja nie wyłączyła całkowicie botnetu. Microsoft współpracował w sprawie z dostawcami usług telekomunikacyjnych na całym świecie, chcąc odciąć botnetowi kluczową infrastrukturę, tak, aby osoby obsługujące Trickbota nie mogły inicjować nowych infekcji ani aktywować oprogramowania ransomware, które zostało już wprowadzone do systemów komputerowych.

Akcja Microsoftu miała miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak amerykańska Cyber ​​Command, jednostka Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, przeprowadziła własny atak, w wyniku którego wszystkie zainfekowane systemy Trickbot wysłały polecenie nakazujące im odłączenie się od serwerów internetowych, których zarządzający Trickbot używali do kontrolowania ich. W przybliżeniu 10-dniowa operacja Cyber ​​Command wprowadziła również miliony fałszywych zapisów o nowych ofiarach do bazy danych Trickbot w celu zmylenia operatorów botnetu.

W pozwie Microsoft argumentował, że Trickbot nieodwracalnie szkodzi firmie – jej reputacji i znakom towarowym. Pozwani fizycznie modyfikują i uszkadzają produkty Microsoft, takie jak Microsoft Windows. Po zainfekowaniu, zmodyfikowaniu i kontrolowaniu przez Trickbot system operacyjny Windows przestaje działać normalnie i staje się narzędziem dla pozwanych do przeprowadzenia kradzieży.

Microsoft wskazał, że wykorzysta przejęte serwery Trickbot do identyfikacji i pomocy użytkownikom systemu Windows dotkniętym przez złośliwe oprogramowanie w usuwaniu tego oprogramowania z ich systemów. Trickbot był używany do kradzieży haseł z milionów zainfekowanych komputerów i do przechwytywania dostępu do ponad 250 milionów kont e-mail, z których nowe kopie złośliwego oprogramowania były wysyłane dalej do kontaktów ofiary.

Twórca nielegalnego serwisu streamingowego skazany

Twórca serwisu internetowego fili.cc służącego do oglądania pirackich kopii filmów został uznany przez białostocki sąd winnym nielegalnego udostępniania dzieł chronionych prawem autorskim oraz prania brudnych pieniędzy.

 

Fili.cc to popularny serwis internetowy, który umożliwiał wyszukiwanie filmów i seriali do obejrzenia online, działający od 2015 do 2019 r. Serwis udostępniał ponad 60 tysięcy filmów i seriali swoim 250 tysiącom użytkowników. Algorytm strony pozwalał na wyszukanie pożądanych materiałów filmowych w innych serwisach udostępniających takie treści. Wyszukane w ten sposób filmy i seriale były na tyle dobrej jakości, że część użytkowników fili.cc mogła nie zorientować się w ogóle, że ogląda pirackie kopie filmów.

Teraz twórca fili.cc, młody mieszkaniec Białegostoku, będzie musiał zwrócić właścicielom praw autorskich do nieuczciwie przez siebie wykorzystanych utworów 48 milionów złotych. Tak zarządził Sąd Okręgowy w Białymstoku niedawnym wyrokiem. Twórca serwisu został uznany winnym udostępniania dzieł chronionych prawem autorskim z naruszeniem prawa oraz prania brudnych pieniędzy. Ten ostatni zarzut dotyczył inwestycji oskarżonego 25-latka środków pozyskanych z nielegalnego filmowego procederu w nieruchomości i kryptowaluty.

Sąd skazał twórcę fili.cc na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz nakazał zwrócić właścicielom praw autorskich 48 milionów złotych. Pieniądze zostaną podzielone pomiędzy 40 podmiotów.

Pepsi walczy z wodą

Dawid czasem potrafi wygrać z Goliatem globalnego handlu – indyjska spółka wygrała prawną batalię z koncernem PepsiCo o prawa do używania nazwy „Mountain Dew”.

 

MagFast Beverages wygrało kilka dni temu walkę z PepsiCo o użycie znaku towarowego „Mountain Dew”. W toku postępowania indyjska spółka podnosiła, że już w 2000 r. zaczęła sprzedawać pakowaną wodę pitną o nazwie „Mountain Dew”. Prezes spółki wskazał, że 20 lat temu założył firmę sprzedającą wodę mieszkańcom Indii pod nazwą „Mountain Dew”. Ze względu na wysoką jakość produktu marka ta zdobyła uznanie w całym kraju.

Koncern PepsiCo z USA wprowadził natomiast na rynek indyjski swój napój bezalkoholowy pod taką samą nazwą dopiero w 2003 r. PepsiCo złożyło pozew przeciwko małej firmie w sądzie w Delhi w kwestii rzekomego naruszenia jego znaku towarowego. Koncern przegrał sprawę w pierwszej instancji, ale wniósł apelację od wyroku.

Sąd Najwyższy w Delhi oddalił jednak apelację producenta słodzonego napoju „Mountain Dew”. W toku postępowania zostały przejrzane i zbadane po raz wtóry wszystkie materiały dowodowe. Badano je pod kątem autentyczności produktu. To jednak nie jest jeszcze finał sprawy. PepsiCo chce teraz przekazania sprawy do innego sądu twierdząc, że sąd w Delhi był od początku niewłaściwy w sprawie.

Prawniczy filtr Snapchata

Snapchat wniósł w USA sprzeciw przeciwko zgłoszeniu znaku towarowego dla emoji. Gigant technologiczny z zakresu mediów społecznościowych burzy się ze względu na zgłoszenie startupu, twierdząc, że obie firmy mają zbyt podobne nazwy produktów.

 

Hierographics Inc., firma zajmująca się rozwojem urządzeń mobilnych i stron internetowych, stworzyła aplikację „Badmoji”, która umożliwia użytkownikom dodawanie buź diabełków do ich klawiatur w ramach emoji. Snap Inc., spółka macierzysta Snapchata, twierdzi w sprzeciwie złożonym w Amerykańskim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych, że nazwa „Badmoji” jest zbyt podobna do jej własnego oznaczenia „Bitmoji”. W komunikacie prasowym dyrektor generalny Hierographics wskazał, że firma będzie walczyć o utrzymanie swojej nazwy przed amerykańskim urzędem.

Snap Inc. stwierdziła w sprzeciwie, że ​​potencjalne pomyłki między tymi dwiema markami mogą zaszkodzić marce Bitmoji. Bitmoji umożliwia użytkownikom tworzenie niestandardowych awatarów, zarówno za pośrednictwem aplikacji Snapchat, jak i innego oprogramowania, po zainstalowaniu odpowiedniej klawiatury. Firma posiada rejestracje znaków towarowych, które umożliwiają jej używanie oznaczenia „Bitmoji” na towarach takich jak odzież, artykuły gospodarstwa domowego  czy zabawki.

Obie firmy już wcześniej prowadziły spór dotyczący znaku towarowego. W styczniu 2019 r. pełnomocnicy Snapchata wnieśli sprzeciw wobec wykorzystywania przez Hierographics Inc. nazwy „Badmoji” w odniesieniu do oprogramowania.

Według skargi ze Snapchata każdego dnia korzysta 238 milionów ludzi. Według informacji prasowej Hierographics około 36 000 osób pobrało aplikację Badmoji.