Eminem walczy o znak towarowy

Raper Eminem złożył sprzeciw wobec zgłoszenia znaku towarowego, o które wniosły w USA prowadzące podcast „Reasonably Shady” Gizelle Bryant i Robyn Dixon, twierdząc, że zgłoszenie wpłynie negatywnie na jego markę.

 

50-letni raper znany również jako Slim Shady złożył sprzeciw 14 lutego tego roku, twierdząc w nim, że jego marka mogłaby zostać nadszarpnięta, gdyby takiemu znakowi towarowemu przyznać ochronę. Muzyk wskazał również, że znak towarowy podcastu może powodować wprowadzenie w błąd konsumentów.

Raper, którego prawdziwe nazwisko to Marshall Mathers, tworzy obecnie serial telewizyjny oparty na swoim przebojowym filmie z 2002 r., „8 mila”, razem ze swoim kolegą po fachu, 50 Centem. Jest on również właścicielem znaku towarowego „Shady”, a także od 1998 r. używa oznaczenia „Slim Shady” dla usług rozrywkowych.

Prowadzące podcast „Reasonably Shady” Gizelle Bryant i Robyn Dixon, które występują w programie rozrywkowym „Real Housewives of Potomac” od czasu jego debiutu w 2016 r., zgłosiły swój znak towarowy kilka tygodni wcześniej, z zamiarem sprzedaży towarów opatrzonych tytułem podcastu. Panie planują sprzedawać produkty takie jak butelki na wodę, błyszczyki, bluzy, czapki, kurtki i skarpetki, które nosiłyby nazwę podcastu.

Gwiazdy reality show jeszcze nie odpowiedziały na sprzeciw Eminema, choć mają na to czas do 26 marca. Bryant i Dixon uruchomiły podcast „Reasonably Shady” w listopadzie 2021 r., a nowe odcinki pojawiają się w nim co tydzień. Program, według słów prowadzących, obejmuje rozmowy o „byciu nieustraszonymi kobietami, które opowiadają historie ze swojego ekscytującego życia”. Podcast poruszają takie tematy, jak randki, związki, małżeństwo, przedsiębiorczość, macierzyństwo czy bieżące wydarzenia.

 

Chętka na Bitcoiny

Craig Wright przegrał przed brytyjskim sądem sprawę w kwestii roszczeń dotyczących praw autorskich do bitcoinowego manifestu, „Bitcoin white paper”.

 

Samozwańczy autor manifestu Bitcoin twierdził, że niewymienialne tokeny NFT Bitcoin i Bitcoin Cash naruszają jego prawa własności intelektualnej. Brytyjski sąd orzekł jednak, że format plików blockchain Bitcoina nie może być chroniony prawem autorskim.

Wright, który twierdzi, że napisał manifest Bitcoina z 2008 r. pod pseudonimem Satoshi Nakomoto, starał się argumentować, że powinien móc zablokować działanie Bitcoina i opartego na nim systemu, Bitcoin Cash, ponieważ naruszają one jego prawa własności intelektualnej. Roszczenie Wrighta zostało skierowane przeciwko wielu oskarżonym związanym z Bitcoinem, w tym kilku podmiotom organizującym giełdę kryptowalut o nazwie Coinbase. Wright twierdził w postępowaniu, że blockchain Bitcoin Satoshi Vision, który stworzył, jest oryginalnym blockchainem stojącym za kryptowalutą Bitcoin.

Sąd wskazał jednak w wydanym w lutym 2023 r. orzeczeniu, że format pliku Bitcoin – sekwencja nagłówka i listy transakcji, które razem tworzą blok – nie może być traktowany jak dzieło literackie, jak chciał Wright. Nie ma więc w tym przypadku przedmiotu prawa zezwalającego na skorzystanie z ochrony praw autorskich, jako że przedmiot ten nie jest w żaden sposób ustalony.

Co ciekawe, Craig Wright prowadzi podobne postępowania na różnych terytoriach. W sprawie rozpatrywanej w ubiegłym roku przez sąd w Oslo przedstawiono dowody na to, że dokumenty dostarczone przez Wrighta rzekomo potwierdzające jego twierdzenie, iż jest on Nakomoto, zawierają dowody na ich nieautentyczność, takie jak wykorzystanie czcionek, które nie były wówczas dostępne.

Realna walka o cyber-oznaczenia

Ława przysięgłych uznała twórcę NFT MetaBirkins za odpowiedzialnego za naruszenie znaku towarowego. Po trzech dniach obrad ława przysięgłych w Nowym Jorku wydał werdykt na korzyść luksusowej marki odzieżowej Hermès International SA w pozwie przeciwko artyście Masonowi Rothschildowi w związku ze sprzedażą przez niego niewymiennych tokenów MetaBirkins.

 

Zarzuty w sprawie to naruszenie znaku towarowego, rozmycie znaku towarowego i bezprawny cybersquatting. Rothschild, znany również jako Sonny Estival, stworzył i sprzedał w 2021 r. około 100 niewymiennych tokenów NFT o nazwie MetaBirkin, co skłoniło luksusową markę Hermès do pozwania go pod zarzutem, że takie NFT naruszają prawa do słynnych torebek Birkin zarówno pod względem nazwy, jak i wyglądu.

Rothschild wskazywał, że jego projekt NFT MetaBirkin był „eksperymentem artystycznym” skupiającym się na szaleństwie społeczeństwa na punkcie symboli statusu, takich jak luksusowe torebki. Artysta argumentował też, że jego NFT są dziełami sztuki chronionymi przez Pierwszą Poprawkę i niczym nie różnią się od dobrze znanych z popkultury interpretacji puszek z zupą Campbell’s w wykonaniu Andy’ego Warhola.

Spory dotyczące znaków towarowych koncentrują się na jednak postrzeganiu danego produktu przez konsumentów i rozumieniu źródła pochodzenia towarów. Sąd musi więc ustalić, czy konsumenci są skłonni sądzić, że rzekomo naruszające cudze prawa nazwa, logo, opakowanie lub projekt produktu są powiązane z właścicielem danej marki.

Tymczasem, Hermès przedstawił w toku postępowania dowody potwierdzające prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd, a także dowody wskazujące, że przedsięwzięcie Rothschilda nie było czysto artystyczne, ale mocno skomercjalizowane, ponieważ zachęcał innych do sprzedawania swoich MetaBirkins w celu podniesienia ich wartości.

Doktor Żywago przed sądem

Rosyjski autor Borys Pasternak to twórca, który napisał uwielbianą przez wielu powieść „Doktor Żywago”, klasykę opublikowaną po raz pierwszy w 1957 r. Książka dotyczy wydarzeń w Rosji między pierwszą rewolucją rosyjską z 1905 r. a II wojną światową, zaś na jej podstawie powstały liczne filmy, przedstawienia teatralne, a nawet musicale, w tym film, w którym główną rolę zagrał Omar Sharif.

 

Władze rosyjskie oczywiście nigdy nie zamierzały zezwolić na publikację tak „wywrotowej” książki, więc rękopis musiał zostać przemycony z Rosji, aby mógł w ogóle zostać opublikowany. „Doktor Żywago” odniósł wielki sukces, a Borys Pasternak otrzymał w 1958 r. Literacką Nagrodę Nobla.

Anna Pasternak jest potomkinią Borysa Pasternaka. Jest także autorką pracy biograficznej zatytułowanej „Lara: nieopowiedziana historia miłosna, która zainspirowała Doktora Żywago”. Lara Prescott jest zaś całkowicie niezwiązana z rodziną Pasternaków. Jest autorką powieści historycznej „The Secrets We Kept”. Obie panie spotkały się jednak przed sądem.

Anna Pasternak pozwała Larę Prescott za naruszenie praw autorskich. Pozew dotyczył skopiowania w jej książce „wyboru i układu” wydarzeń przedstawionych w biografii Pasternak. Sprawa toczyła się przed brytyjskim Sądzie Najwyższym. Pod koniec 2022 r. sąd oddalił jednak powództwo.

Sprawa dotyczyła czegoś rzadkiego – dzieła beletrystycznego, które rzekomo naruszyło dzieło non-fiction. Prawo autorskie chroni sposób wyrażania idei, a nie sam pomysł. Oznacza to, że dzieło non-fiction chroni sposób wyrażania i opisywania faktów, a nie same fakty. Naruszenie praw autorskich będzie więc miało miejsce tylko wtedy, gdy powielony zostanie konkretny wyraz faktów.

Dzieło literackie Anny Pasternak to biografia kochanki Borysa Pasternaka, Olgi Iwińskiej. Książka Lary Prescott, „The Secrets We Kept”, to powieść, która również skupia się na życiu Olgi, ale także na pisaniu „Doktora Żywago” i ostatecznej publikacji książki w USA.

Co ciekawe, sąd wskazał, że motywacją Anny Pasternak do wytoczenia powództwa była ochrona dobrego imienia jej i jej rodziny, a nie jej prawa autorskie.

 

 

Sądowe darcie kotów (i pum)

Marka Puma nie wykazała podczas sporu w Kanadzie, że jej znak ma charakter odróżniający i jest powszechnie znany w tym państwie. Federalny Sąd Apelacyjny odrzucił zgłoszenie znaku towarowego niemieckiego producenta obuwia sportowego Puma SE.

 

W sprawie Puma SE przeciwko Caterpillar Inc., Puma zakwestionowała odmowę sądu federalnego w sprawie jej zgłoszenia znaku towarowego „procat” do używania w połączeniu z obuwiem i nakryciami głowy. Producent sprzętu budowlanego Caterpillar sprzeciwił się bowiem zgłoszeniu Pumy. W złożonym w sprawie sprzeciwie spółka Caterpillar argumentowała, że znak „procat” Pumy może być mylony przez konsumentów ze znakiem towarowym „Caterpillar” zarejestrowanym w 1991 r.

Kanadyjski urząd oddalił wszystkie zarzuty podniesione przez Caterpillar i uznał, że Puma wykazała, iż nie istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Caterpillar odwołał się do sądu federalnego, który stwierdził, że czynniki związane z nieodłącznym charakterem odróżniającym i znanym zakresem, czasem użytkowania, charakterem towarów, charakterem handlu oraz stopniem podobieństwa między towarami przemawiały na korzyść Caterpillar. W rezultacie sąd federalny odrzucił wniosek Pumy o znak towarowy „procat”.

Puma odwołała się od decyzji sądu federalnego. Producent obuwia sportowego argumentował, że konsumenci kojarzyliby towary z względu na przedrostek „pro-” z Pumą, a nie Caterpillar. Sąd federalny nie dał się jednak przekonać tym argumentom. Orzekł, że sam fakt, że spółka Puma korzystała z kontraktów reklamowych z zawodowymi sportowcami nie oznacza, że przedrostek „pro” wystarczający skojarzy oznaczenie z Pumą. Sąd uznał też, że znaki Pum i Caterpillar wykazują znaczne podobieństwo, ponieważ dominującą cechą obu znaków jest słowo „cat” (ang. kot).