Torebka bez znaku

Dom mody Dior przegrał właśnie sprawę rejestracji kształtu swojej torebki Saddle Bag jako unijnego znaku towarowego. Druga Izba Odwoławcza Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) w decyzji z początku września 2022 r. odmówiła zarejestrowania kształtu znanej torebki marki Dior należącej do stajni koncernu LVMH dla takich towarów, jak galanteria skórzana, w tym torby, jako znaku towarowego 3D.

 

Izba Odwoławcza uznała, że torebka marki Christian Dior nie jest na tyle znaczącym odstępstwem od typowych projektów wywodzących się z branży modowej, aby uzasadnić rejestrację znaku towarowego dla specyficznego kształtu torebki. Decyzja Izby wynika z odwołania Diora od decyzji o częściowej odmowie rejestracji znaku na tej podstawie, że kształt ten nie ma charakteru odróżniającego i będzie przez konsumentów uważany za typowy dla takich produktów.

Dior argumentował w postępowaniu, że kształt torebki spełnia wymogi dla znaków niekonwencjonalnych, ponieważ znak ten jest „znaczącym odstępstwem” od norm lub zwyczajów sektora mody. EUIPO twierdził natomiast, że właściwi konsumenci uznaliby kształt torebki Saddle Bag za typowy dla kształtów wyrobów skórzanych oraz etui na okulary i telefony. Zdaniem urzędu, kształt torebki będzie postrzegany jako funkcjonalny i praktyczny kształt do przechowywania przedmiotów, a nie jako znak rozpoznawczy.

W postępowaniu odwoławczym Dior podnosił, że unijny urząd nie zidentyfikował właściwie właściwego konsumenta będącego przedmiotem sporu. Biorąc pod uwagę luksusowy i drogi charakter towarów Diora, odpowiedni konsument miał być, zdaniem domu mody, odbiorcą wtajemniczonym i/lub zamożnym, a nie przeciętnym konsumentem.

Rozpatrując decyzję EUIPO i późniejsze odwołanie Diora Izba potwierdziła w swojej decyzji z 7 września, że ​​ekspert urzędu miał prawo odmówić rejestracji zgłoszonego znaku z powodu braku charakteru odróżniającego. Izba zakwestionowała szereg argumentów Diora zawartych w odwołaniu, począwszy od sposobu, w jaki francuski dom mody zdefiniował odpowiednich konsumentów, zauważając, że są to towary luksusowe, a niektóre z nich mogą być szczególnie drogie, jednak istnieje szeroka rozpiętość cen przedmiotowych produktów, co poszerza pulę potencjalnych konsumentów poza podzbiór artykułów o charakterze ekskluzywnym.

Torebka bez znaku

Dom mody Dior przegrał właśnie sprawę rejestracji kształtu swojej torebki Saddle Bag jako unijnego znaku towarowego. Druga Izba Odwoławcza Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) w decyzji z początku września 2022 r. odmówiła zarejestrowania kształtu znanej torebki marki Dior należącej do stajni koncernu LVMH dla takich towarów, jak galanteria skórzana, w tym torby, jako znaku towarowego 3D.

 

Izba Odwoławcza uznała, że torebka marki Christian Dior nie jest na tyle znaczącym odstępstwem od typowych projektów wywodzących się z branży modowej, aby uzasadnić rejestrację znaku towarowego dla specyficznego kształtu torebki. Decyzja Izby wynika z odwołania Diora od decyzji o częściowej odmowie rejestracji znaku na tej podstawie, że kształt ten nie ma charakteru odróżniającego i będzie przez konsumentów uważany za typowy dla takich produktów.

Dior argumentował w postępowaniu, że kształt torebki spełnia wymogi dla znaków niekonwencjonalnych, ponieważ znak ten jest „znaczącym odstępstwem” od norm lub zwyczajów sektora mody. EUIPO twierdził natomiast, że właściwi konsumenci uznaliby kształt torebki Saddle Bag za typowy dla kształtów wyrobów skórzanych oraz etui na okulary i telefony. Zdaniem urzędu, kształt torebki będzie postrzegany jako funkcjonalny i praktyczny kształt do przechowywania przedmiotów, a nie jako znak rozpoznawczy.

W postępowaniu odwoławczym Dior podnosił, że unijny urząd nie zidentyfikował właściwie właściwego konsumenta będącego przedmiotem sporu. Biorąc pod uwagę luksusowy i drogi charakter towarów Diora, odpowiedni konsument miał być, zdaniem domu mody, odbiorcą wtajemniczonym i/lub zamożnym, a nie przeciętnym konsumentem.

Rozpatrując decyzję EUIPO i późniejsze odwołanie Diora Izba potwierdziła w swojej decyzji z 7 września, że ​​ekspert urzędu miał prawo odmówić rejestracji zgłoszonego znaku z powodu braku charakteru odróżniającego. Izba zakwestionowała szereg argumentów Diora zawartych w odwołaniu, począwszy od sposobu, w jaki francuski dom mody zdefiniował odpowiednich konsumentów, zauważając, że są to towary luksusowe, a niektóre z nich mogą być szczególnie drogie, jednak istnieje szeroka rozpiętość cen przedmiotowych produktów, co poszerza pulę potencjalnych konsumentów poza podzbiór artykułów o charakterze ekskluzywnym.

Crocs zawiera rozejm z Walmartem

Rozstrzygnęła się właśnie sprawa pomiędzy producentem obuwia Crocs a siecią sklepów Walmart o naruszenie znaku towarowego. W opublikowanym we wrześniu tego roku oświadczeniu prasowym firma Crocs wskazała, że udało jej się rozwiązać spór z Walmartem ugodowo.

 

Crocs złożył pozwy przeciwko 21 firmom w lipcu 2021 r. W pozwach tych firma zarzucała naruszenie praw do należących do niej znaków towarowych. Pozwani to Walmart Inc., Loeffler Randall Inc. i Hobby Lobby Stores Inc., a także wiele mniej znanych firm, które prowadzą sprzedaż internetową.

Odkąd pozwy zostały złożone w lipcu ubiegłego roku, Crocs zawarł porozumienia również z innymi podmiotami, w tym Cape Robbin Inc, Shoe-Nami Inc. czy Loeffler Randall Inc. Rzecznik Crocs powiedział w oświadczeniu, że firma jest zadowolona z polubownego rozwiązania sprawy, jednak  odmówił komentarza na temat warunków ugody, jak również wszelkich toczących się sporów z innymi sprzedawcami obuwia.

Crocs potwierdza, że będzie nadal agresywnie chronić swoje znaki towarowe i inne prawa własności intelektualnej należące do marki.

Pozwy, które początkowo zostały złożone w kilku amerykańskich sądach okręgowych, nie są pierwszymi bitwami prawnymi Crocsa. Znany ze swoich lekkich i wygodnych, choć przez wielu uważanych za nienachalnie urokliwe, chodaków, Crocs aktywnie stara się chronić przed nieuczciwymi naśladowcami. W czerwcu 2021 r. firma złożyła skargę do Komisji Handlu Międzynarodowego Stanów Zjednoczonych (USITC) z prośbą o wszczęcie dochodzenia w sprawie nielegalnego importu i sprzedaży obuwia rzekomo naruszającego jej prawa.

Co ciekawe, w 2019 r. udzielony został w końcu patent dotyczący produkcji butów Crocs, które to zgłoszenie było wcześniej trzykrotnie odrzucane przez amerykański urząd patentowy na skutek wniesienia sprzeciwu przez jednego z konkurentów Crocs, firmę USA Dawgs.

Whisky Jack Daniels w metaverse

Producent whisky Jack Daniels walczy o prawa do znaku towarowego dla wirtualnych napojów. Coraz więcej globalnych marek w coraz większym stopniu wykorzystuje korzyści płynące z włączenia do swoich usług niewymienialnych tokenów NFT do użytku w metaverse. Również globalna marka whisky Jack Daniels wyraziła ostatnio zainteresowanie metaverse, dokonując zgłoszeń trzech znaków towarowych.

 

Firma złożyła wniosek o znaki towarowe w amerykańskim urzędzie 13 września tego roku. Zgodnie ze zgłoszeniem, wirtualny Jack Daniels ma dotyczyć równie wirtualnych napojów, naczyń barowych i odzieży, ale też cyfrowych portfeli i przedmiotów kolekcjonerskich.

​​Jack Daniels dołącza do wielu marek konsumenckich i osób prywatnych interesujących się już teraz możliwą działalnością w metaverse, mimo że branża ta jest jeszcze w powijakach. Inna wyróżniająca się znaczną skalą działania marka, które podąża podobną ścieżką, to np. producent czekolady Mars Inc., który złożył wniosek o znak towarowy NFT dla swojej popularnej marki M&M’s.

Inne firmy spożywcze, które zapuszczają się w metaverse, to McDonald’s i KFC. Najwyraźniej burgery i smażone kurczaki mają być oferowane nie tylko w realnym świecie, ale również i w tym wirtualnym.

Wzrost liczby wiodących marek w zakresie objęcia ochroną oznaczeń tokenów NFT w metaverse jest również widoczny ze względu na całkowitą liczbę zgłoszeń znaków towarowych związanych z kryptowalutami w Stanach Zjednoczonych. Od 1 stycznia do 31 sierpnia 2022 r. liczba ta przekroczyła 3600. Warto zauważyć, że w 2021 r. liczba zgłoszeń w tym zakresie wyniosła 3516 za cały rok.

Pomimo pewnej niepewności dotyczącej możliwości działalności w metaverse i zysku z niej, warto zauważyć, że sektor NFT staje się kluczowym elementem interakcji marek i ich kontaktu z klientami

Mecz z mamą o znak towarowy

Gwiazda NBA Luka Dončić walczy o znaki towarowe – jednak nie z komercyjnym rywalem, ale… ze swoją mamą. Na początku września tego roku Dončić złożył wniosek o unieważnienie znaku towarowego zawierającego jego nazwisko, który jest obecnie własnością jego mamy.

 

Gwiazda koszykówki Dallas Mavericks, Luka Dončić, w meczach mierzy się z najlepszymi, jednak jego najnowszy przeciwnik, tym razem na gruncie prawnym, może być najgroźniejszy: jest to jego własna matka, Mirjam Poterbin. Grający w NBA Dončić ​​chce, aby Poterbin przeniosła na niego własność znaku „LUKI DONCIC 7”.

Dončić dorastał w Słowenii, jako cudowne dziecko koszykówki. Koszykarz profesjonalnie zajmował się tym sportem od 16-go roku życia. W tym czasie, według dokumentów złożonych w toku postępowania, polegał na swojej matce w kwestii doradztwa biznesowego. Pomoc ta obejmowała też rejestrację i zarządzenie jego znakiem towarowym. Obecnie 23-letni Dončić, który niedawno podpisał kontrakt z Dallas Mavericks o wartości 215 milionów dolarów, chce pełnych praw do wszystkich swoich znaków towarowych.

Mirjam Poterbin jest byłą modelką, obecnie z ponad 55 000 obserwujących na Instagramie. Publicznie pochwaliła tam swojego syna, nazywając go swoim ulubionym graczem i swoją dumą, teraz jednak odmówiła zwrotu praw do spornego oznaczenia. Ta decyzja skłoniła Dončića do podjęcia kroków prawnych. Koszykarz twierdzi, że matka pozbawiła go praw do jego nazwiska w 2021 r., a przy tym znak nie powinien podlegać ochronie, ponieważ nie sprzedaje ona żadnych towarów opatrzonych tym oznaczeniem.

Może to być skuteczne roszczenie, ponieważ amerykańskie prawo dotyczące znaków towarowych wymaga rzeczywistego komercyjnego używania znaku towarowego w celu zachowania rejestracji oznaczenia. Podobne wymogi zawarte są również w polskim systemie prawnym.